Historia Słowian.

Swaróg

Przeszłość Słowian do dziś dnia jest olbrzymią zagadką. Tak na prawdę, to badacze i historycy nie mają zielonego pojęcia skąd się oni wzięli. Jeszcze nie tak dawno przyjmowało się, że fałszem jest propagowany (zwłaszcza za czasów komuny) mit o autochtonicznym pochodzeniu Słowian i że rzekomo mielibyśmy być odwiecznymi tubylcami nad Wisłą. Niektórzy uczeni wskazują, iż Biskupin, kopalnie w Górach Świętokrzyskich, kopalnie krzemienia w Krzemionkach koło Ostrowca Świętokrzyskiego i wiele innych dawnych zabytków nie są pozostawione przez Słowian, lecz przez plemiona germańskie. Owa grupa uczonych przyjmuje nowy typ osadnictwa i zupełnie "od zera" od V wieku naszej ery. Faktem jest, że na ten okres przypada pojawienie się słowiańskich imion w starych kronikach m.in. rzymskich. Czyli Słowianie przybyli nad Wisłę właśnie w V wieku, po czym rozprzestrzenili się po Łabę na zachodzie, po Wołgę i dalej na wschodzie i po Peloponez i wyspy Morza Egejskiego na południu? Być może, ale nie każdy jest tego zdania. Zwłasza językoznawcy, którzy mają niezbite dowody, iż Słowianie są rdzennymi mieszkańcami nadwiślańskiej krainy (polecam artykuł prof. Witolda Mańczaka w dziale TEKSTY). Co do dalszej ekspansji Słowian wiadomo, że niektórzy wojowie dotarli nawet do Syrii i Maroka. Rzym oraz Bizancjum mieli nie lada kłopot z naszymi przodkami!

Lecz skąd właściwie się wzięli Słowianie? Jak już powiedziałem, naukowcy podzielili się na dwa "obozy". Jedni uparcie twierdzą, że Słowianie na pewno nie pochodzą z dorzeczy Wisły, a drudzy- na odwrót. Niektórzy badacze sugerują, iż pierwsi Słowianie pochodzili albo z Karpat (jako górale), albo z dorzecza Dniepru. Jednak obie te teorie są bardzo mało prawdopodobne, gdyż Słowian było za dużo, by pomieścić się na tak malutkim skrawku ziemi. Przecież po ich wielkiej ekspansji zajmowali połowę Europy! Dlatego też inna teoria głosi pochodzenie Słowian z obszaru między Wołgą a Uralem. Jednak język słowiański nie ma podobieństw do języków ugrofińskich (w starym rdzeniu!) zamieszkujących wtedy te tereny. Po analizie właśnie języka część badaczy sądzi o azjatyckich korzeniach naszych przodków (jednak na pewno na indoeuropejską grupę językową). Wskazuje się tutaj Syberię. Być może. Owi naukowcy twierdzą, iż język Słowian zawiera bardzo dużo elementów języka irańskiego i języków z podnóża Ałtaju. Czy więc za praojczyznę Słowian powinno się uważać dzisiejszy Kazachstan, rejon Jeziora Aralskiego lub przygranicze Mongolii? Czy jest to prawdą? Nikt nie jest w stanie powiedzieć jednoznacznie "tak". I prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy!

"Absolutnie nie!" powiedzą inni naukowcy. Dowodzą oni, iż język polski jest najbardziej pierwotnym ze wszystkich języków słowiańskich oraz ma bardzo dużo wspólnego z germańskimi. Wskazuje to jednoznacznie na dorzecza Odry i Wisły. No cóż, spór trwa i końca nie widać.

Jedno jest jeszcze pewne. Słowianie trzymali się z dala od stepów i preferowali wilgotne lasy przy rzekach. Drugą sprawą jest, iż nasi przodkowie "pochłonęli" w niewielkim stopniu plemiona Sarmatów, Awarów, a być może i Scytów. Dowodem na to niech będzie kronika Ibrahima Ibn Jakuba, który mówi, iż plemiona czeskie miały dużo ciemniejsza karnację niż reszta Słowian- a więc upada mit o blondynach o niebieskich oczach? Raczej to mało prawdopodobne, bo Słowian było na tyle dużo, iż obce plemiona się "roztopiły". Dowodem tych poczynań znowu jest język, który ma silne piętno germańskiego (a ci mieli karnację nordycką). Warto podać jeden z argumentów przemawiający za dalekim pochodzeniem Słowian. W czasie Wędrówki Ludów plemiona germańskie zamieszkujące obecne dorzecza Odry i Wisły (wg. tej teorii oczywiście) uciekły w obawie przez najazdem Hunów (czyli Węgrów?). I właśnie rzekomo na to "pohuńskie" pogorzelisko wkroczył nowy lud ze wschodu zajmując olbrzymie połacie ziemi i asymilując niedobitki miejscowej ludności. Bardzo dużo różnych teorii na temat pochodzenia Prasłowian znajdziesz w dziale TEKSTY. Wielu jej zwolenników całkowicie odżegnuje się od tych pierwotnych mieszkańców naszych ziem. Lecz czy słusznie? Skoro tamte ludy zasymilowały się ze Słowianami, to i ich krew płynie też w naszych żyłach. Dlatego mimo wszystko Biskupin, kopalnie w Krzemionkach, kurhany na Pomorzu są dziełem niejako "naszych". A według teorii autochtonicznej- nie ma mowy o jakichś obcych plemionach na tych ziemiach. Któż więc ma rację?

Lecz co później się działo? Słowianie podzielili się między sobą, prowadzili zaciekłe wojny, zdobywali nowe terytoria, podbijali antyczny świat (m.in. całą Grecję), budowali świątynie, czcili bogów i wytworzyli specyficzną kulturę. I jak na ironię losu NIC prawie nie wiemy o tym okresie! Od V do IX wieku nie ma żadnych poważnych zapisów odnośnie Słowian. Powód jest prosty- tak wtedy jak i dziś Europa kończyła się na wschodniej granicy Germanii. Po prostu kronikarzy mało obchodził ten kawałek świata, a i sami Słowianie lubując się w drewnie nic po sobie nie zostawili z tamtego okresu. Dopiero gdzieś od IX wieku w przeróżnych Kronikach pojawiają się informacje o kulturze, historii i obrzędach Słowian. Ale i tak skąpo, bo przecież hańbą było dla takiego kronikarza wypisywanie dziejów "pogaństwa".

Zupełnie innym rozdziałem w dyskusji jest pochodzenie słowa "Słowianie". Część badaczy uważa, iż jest to słowo pochodzenia rdzennie słowiańskiego i wzięło się od "słowa". Jednak dużo większy krąg zwolenników ma teoria o obcej etymologii tego wyrazu. Prawdopodobnie celtyckiego lub germańskiego. Inna teoria (J. Peiskera i H. Łowmiańskiego) głosi pochodzenie nazwy Słowian od "slovy"- czyli błota. Tłumaczy to upodobanie naszych przodków do wilgotnych terenów. Jednak i w tej kwestii nie ma jednoznacznego wyjaśnienia.

Zajmijmy się teraz naszą częścią świata. W IX wieku tereny późniejszej Polski były w zasadzie jednolite etnicznie (może za wyjątkiem północno-wschodnich Prusów- nie mylić z Prusakami-Krzyżakami!). Wyróżnia się 5 podstawowych grup plemiennych: Pomorzanie, Polanie, Mazowszanie, Ślężanie i Wiślanie. Zwróć uwagę, iż na dzisiejszej mapie Polski wyraźnie te rejony są oddzielone, a ludzie tam mówią w kompletnie innych gwarach- to pozostałości po dawnych państewkach i językach plemiennych. Oprócz tego wymienię inne plemiona (niekiedy wchodzące w skład wyżej wymienionych, a niekiedy stanowiące oddzielne kultury). Są to m.in. Wolinianie (Wieluńczanie), Słowińcy (okolice Sławna), Pyrzyczanie (okolice Pyrzyc), Lubuszanie, Kujawianie, Dziadoszanie, Bobrzanie, Opolanie, Gołęszyce, Lędzianie (Góry Świętokrzyskie), Łęczycanie, Sieradzanie i wiele mniejszych.

W IX-X wieku na ziemiach polskich istniało kilka wczesnopaństwowych organizacji terytorialnych, spośród których największe znaczenie osiągnęli Wiślanie wokół Krakowa i Polanie wokół Gniezna. Ekspansja Polan doprowadziła do zjednoczenia (nie zawsze pokojowego) w IX/X wieku większości plemion zamieszkujących te ziemie i stworzenia państwa pod dziedziczną władzą Piastów (wg "Kroniki" Galla Anonima kolejno Siemowit, Lestko, Siemomysł). Pierwszym historycznym księciem Polski był Mieszko I, który objąwszy władzę zapewne na początku lat 60., przyjął w roku 966 chrzest (z obawy przed zachodnią agresją) za pośrednictwem czeskim i utworzył biskupstwo misyjne w Poznaniu. Chrześcijaństwo zaczęło odgrywać znaczącą rolę w naszej historii, a dawne obyczaje były, niestety, zakazane pod karą śmierci. Od tego momentu rozpoczął się zanik dawnej słowiańskiej religii i obyczajowości. Mimo to przeżytki pogaństwa istniały jeszcze u schyłku średniowiecza, a w formie silnie przekształconych reliktów trwały do czasu zaniku kultury chłopskiej w XIX-XX wieku. Po roku 966 zaczyna się klasyczna historia podręcznikowa mówiąca, iż właśnie w tedy wszystko się zaczęło... jakaż bzdura!!! W powyższym tekście tylko delikatnie musnąłem tego wszystkiego, co miało miejsce przed dziwną datą 966 r. n.e.

mapa